imagin z Niallem /Mika
*
Szykowałam się właśnie do umycia podłogi w Nando's gdy przyszła szefowa. Spojrzałam na Melanie która czyściła blat a ona spojrzała na mnie.
-Drogie dziewczęta dziś przyjdzie do nas bardzo sławny zespół, więc proszę dobrze go obsłużcie-powiedziała
-Tak jest pani Faydee-powiedziałam
Szefowa poszła a ja myłam podłogę. Po skończeniu otworzyłam drzwi i wywiesiłam szyld ,,OTWARTE''. Umyłam ręce i czekałam na przyjście osób. Była już 10:30 i nikogo prawie nie było. Przyszło zaledwie 10 osób. Około 10:30 było więcej osób. Siedział między innymi: Dawid Kwiatkowski, Michał Reptyńskim Remigiusz Wierzgoń, Fernando Torres, Frank Lampard, Bella Thorne, Zednay Coleman. Gdy razem z Kinią czekałyśmy na przyjęcie zamówień. Kinga złapała mnie mocno za rękę
-Co ci się stało?-zapytałam
-One Direction tutaj idzie!-krzyknęła cicho Kinga
-Spokojnie bo mi zawału dostaniesz-zaśmiałam się
Miała rację po chwili do lokalu wszedł cały zespół One Direction. Kinga mi prawie mdlała gdy ja spokojnie poszłam przyjąć zamówienie.
-Mogę już zebrać zamówienie?-zapytałam i się uśmiechnęłam
-Na razie poprosimy 5 kaw Latte-odpowiedział Niall i posłał mi uśmiech
-Dobrze-powiedziałam i poszłam za ladę-Kinga 5 razy Latte-powiedziałam
Po 10 minutach szłam już z kawami do stolika numer 11.
-Proszę bardzo-powiedziałam i postawiłam kawy na stół
*po 10 minutach*
Wycierałam lad gdy do pomieszczenia weszło 3 chłopaków w kominiarkach.
-Na ziemie!-krzyknął jeden a osoby będące w lokalu posłusznie wykonały zadanie
-Ej, ej,ej-powiedziałam-Nie będziesz mówić co klienci maja robić
-bo ci mi zrobisz skarbie?-zapytał drugi z nich i podszedł do mnie.
-błąd popełniłeś-powiedziałam i kopnęłam go w brzuch
Jeden z mężczyzn chciał we mnie strzelić ale w porę zrobiłam unik i kula trafiła w ścianę robiąc dziurę. Szybko do niego podbiegłam i wyrwałam mu pistolet z ręki powalając na ziemię. Ostatni złapał mnie za szyję ale skończyło się na tym że wylądował na swoim wspólniku. Po chwili przyjechała policja która wezwała Kinga.
Policja zabrała ich a ja siadłam trzymając się za szyję. Do lokalu wpadła nasza szefowa.
-Kinga, Wiktoria co tu się stało?-zapytała szefowa i spojrzała po pomieszczeniu
Kinga zaczęła wyjaśniać co się stało.
-Wiktoria było to nierozsądne z twojej strony ale dziękuje ci-powiedziała szefowa-masz 2 dni wolnego z powodu szyi
-dziękuje bardzo ale..-nie dokończyłam ponieważ ktoś mi przerwał
-dobrze wykorzysta swój urlop-powiedział Niall.
Właśnie wracałam do domu gdy ktoś złapał mnie za ramię. Obejrzałam się był to Niall
-Chcę ci podziękować za uratowanie nam życia
-spoko-odpowiedziałam
-masz. zadzwoń do mnie-podał mi kartkę i poszedł
*po kilku miesiącach*
Niall został moim przyjacielem. Świetnie się dogadujemy. Czuję do niego coś więcej ale niech zostanie że jesteśmy tylko przyjaciółmi
*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz