sobota, 21 lutego 2015


Imagin z Harrym ,,My love'' Podczas czytania polecam słuchać: Diana-One Direction lub inną smutną piosenkę
/Mika

**

*


*kilka miesięcy  wcześniej*
Siedziałam na kanapie oglądając wiadomości w TV. Moja przyjaciółka Melanie siedziała koło mnie malując swoje  paznokcie. Za oknem padasz duży deszcz odbijając krople od szyby. Nie zwracałam większej uwagi na to co mówi prezenterka gdyby nie dwie wiadomości. Pierwszą z nich była
,,Diana Swift nie była ostatnio widziana w studiu czy jej kariera się kończy?’’
Zaśmiałam się. Rzeczywiście nie było mnie dawno w studiu ale dlatego że moje gardło od śpiewania było podrażnione. Nie pozowałam do zdjęć bo byłam przeziębiona i byłam zbyt zajęta nagrywaniem filmików z ReZim i Multim. Druga wiadomość nie była dobra i na zawsze odmieniła moje życie
,,Ostatnie plotki o końcu boys bandu One Direction nie były potwierdzone ale teraz już wiemy. Modest oficjalnie potwierdził koniec One Direction, przyczyna jest wiadoma: chłopcy nie chcieli się zgodzić aby ktoś z nich chodził z niejaką Kendall Jenner. Przykra wiadomość dla DIrectioners, czy nie zawiodły się na idolach? Może jednak nie wszystko stracone i One Direction powróci na sceny, przecież mieli być zespołem długo.’’
W ciągu czytania tej wiadomości popłakałam się. Jestem Directioner i załamała mnie ta wiadomość. Już nigdy nikt nie usłyszy ,,We are One Direction’’, już nie będzie ich koncertów, wywiadów, zdjęć, teledysków. Oni się rozpadli. Z płaczem pobiegłam na górę do swojego pokoju i położyłam się na łóżku. Włączyłam ich piosenki i zaczęłam mocniej płakać. Tyle akcji, tweetów, zlotów a oni nigdy nie byli w mojej ojczyźnie jaką jest Polska, tyle teledysków, nieprzespanych nocy aby zobaczyć ich najnowsze przeboje, miliony zdjęć ściągniętych na komputer, telefon, tyle wywiadów, śmiechu z nimi, wiary w marzenia. Tyle koncertów w innych krajach. Już tego nigdy nie będzie. Już nie będzie One Direction, już nie będzie kto miał się wygłupiać na scenie. Już nigdy nie będzie śmiechu farbowanego blondyna Nialla, słodkich loczków Hazzy, bojącego się łyżek Liam’a, kochającego marchewki Louis’a, kochającego lusterka Zayn’a. Nie będzie już tak samo. Dorastałam z nimi, nauczyli mnie wierzy w marzenia, a teraz muszę się nauczyć żyć bez nich. Mimo wzlotów i upadków oni ciągle byli ze sobą a teraz koniec? Przy melodii ich piosenek wspominałam te wszystkie lata, akcje, wszystko żeby ich zachęcić do przyjechania do Polski i mimo tego że się nie zjawili miałyśmy nadzieję a teraz już za późno na wszystko
*teraźniejszość*
Minęły 3 miesiące od tego wydarzenia. Mieszkam razem z Mel w Londynie  bo mieliśmy kręcić teledysk właśnie tu z Dawidem Kwiatkowskim. Nadal nie mogłam uwierzyć w koniec  One Direction ale trzeba było się z taką decyzją pogodzić. Siedziałam na jednej z ławeczek w parku, czekając na kamerzystów, Dawida i inne potrzebne osoby.Melanie akurat była u lekarza więc nie mogła ze mną być. Po chwili przyszedł Dawid i koło mnie usiadł
-co taka smętna mina?-zapytał- nadal nie możesz się z tym pogodzić?
-Po prostu nie rozumiem czemu się temu nie sprzeciwili. Głupi Modest zepsuł te piękne lata One Direction. Nie wyobrażam sobie życia bez nich bo oni byli częścią mojego życia i serca. Pamiętasz jak u nas Modest chciał namieszać?-zapytałam
-Pamiętam-odpowiedział
-I co wtedy zrobiliśmy? Walczyliśmy o swoje. Nie pozwoliłam żebyśmy się rozpadli przez ludzi którzy chcą na przymus kogoś łączyć
-Może oni mieli swoje powody?-zapytał
-Powody? Tyle lat śpiewali, byli zespołem a tu nagle się rozpadają? Wiesz jak to przeżyły Polskie Directioners? Ani razu oni u nas nie byli mimo tych akcji. Tak jakby mieli ich gdzieś-powiedziałam
-Jest nadzieja że będą razem grać. Pamiętasz co zawsze mówisz? Nadzieja umiera ostatnia-odpowiedział Kwiat
Usłyszałam za sobą czyjeś kichnięcie. Obróciłam  i zobaczyłam ich. A ich miałam na myśli do niedawna zespół One Direction. Zastanawiałam się czy słyszeli wszystko. W oddali zobaczyłam już makijażystkę , stylistkę i resztę obsady. Wstałam z Dawidem i podeszłam do nich.
-Hejjj-powiedziałam
-Witaj Diano, witaj Dawidzie-odpowiedziała Patrycja
-Gotowi do nagrywania?-zapytała nasza kamerzystka czyli Zuzanna
-Nagrywamy ,,Nasze miasto’’?-zapytałam
-tak nieogarnięta-powiedział Dawid
-um okej
*kilka godzin potem*
Właśnie szłam do domu po skończonym nagrywaniu piosenki. Cały czas widziałam że przygląda nam się dawny zespół One Direction. Gdy przyszłam do domu Mels siedziała w salonie i oglądała TV
-Melanie jestem!-krzyknęłam
-Okej-odkrzyknęła
Poszłam do swojego pokoju. Gdy tylko przekroczyłam próg zadzwonił mój telefon. Na wyświetlaczu pojawił się nieznany numer. Odebrałam
-Diana Swift słucham-powiedziałam
-Spokojnie Dian to tylko ja Daniell-odpowiedziała Dan
-numer zmieniłaś?-zapytałam
-co do tych zdjęć pojutrze pamiętasz że masz z jakimś zespołem je robić?
-nic o tym mi nie wiadomo-powiedziałam
-pewnie nie zostałaś jeszcze poinformowana ale wszystkiego się dowiesz. Musze kończyć papa
-papa-powiedziałam
*kilka dni potem*
Właśnie Danielle robiła mi make-up a Sophia szykowała strój. Nadal nikt mi nie powiedział z kim mają być te zdjęcia. Wiem że z jakimś zespołem ale z jakim? Miałam pozować w długiej sukni balowej i koronie. Po 1h byłam gotowa. Miałam na sobie długą suknię koloru niebieskiego, koronę i baleriny. Moje niebieskie włosy były spięte w kok. Gdy wyszłam z garderoby zamurowało mnie. Niedaleko fotografa czyli Rosalie stało całe 1D. Byli ubrani w garnitury czyli tak jak miał być ubrany zespół do zdjęć.
-Ross-powiedziałam
-czo jest?-zapytała
-gdzie jest ten zespół?-spytałam
-stoi-powiedziała i wskazała na 1D
-co?-zapytałam
-to dzięki tobie-odpowiedział Liam
-jak to?
-twoje ostatnie słowa nas doprowadziły do porządku . Gdyby nie ty One Direction by nie istniało. Dało nam do zrozumienia że musimy walczyć o marzenia dziękujemy-powiedział Harry
-um nie ma za co?-powiedziałam
Harry podszedł do mnie i mnie mocno przytulił. Po chwili dołączyła i reszta 1D.
-szkoda że nic takie nie zrobiłam-mruknęłam cicho myśląc że nikt mnie nie usłyszy
-nie mów tak-odrzekł Harry-dzięki tobie One Direction będzie istnieć  jak najdłużej, no i oczywiście mamy plany żeby pojechać do Polski gdzie podobno mamy dużo Polskich Directioners.
-mamy tylko jeden warunek-zaczął Liam
-jaki?-zapytałam
-musimy znaleźć dziewczynę która by udawała dziewczynę któregoś z nas-powiedział Niall
-powodzenia życzę-odpowiedziałam
W tym momencie zadzwonił mój telefon. Na wyświetlaczu pojawiło się zdjęcie Dawida. Odebrałam.
-Halo?-zapytałam
-Hej Diana! Wyrobisz się za 3h w studiu? Mamy nagrać corvery-powiedział
-spróbuje ale pewnie będę-odpowiedziałam
-to dobrze papa
-paaa
Rozłączyłam się.
*po 3h*
Jechałam a raczej pędziłam do studia moim Bugatti które ostatnio wyremontowałam z pomocą kilku osób.  Po 5 minutach szybkiego jechania byłam na miejscu. Poszłam od razu do windy i nacisnęłam guzik z 3. Wina powoli jechała na 3 piętro. Gdy winda się zatrzymała ruszyłam szybki krokiem do pomieszczenie. Weszłam przez drewniane drzwi.
Mieliśmy nagrywać z Dawidem covery do piosenek One Direction. Ja dostałam solówki: Harry’ego, Niall’a i Louis’a a Dawid: Liam’a i Zayn’a.
Zaczęliśmy nagrywać, nie zwracałam uwagi czy ktoś stoi i się temu przygląda tylko skupiłam się na śpiewaniu. Pierwszym nagraniem miała być piosenka: Little Thing, następnie: You & I, Summer Love, Rock Me, Midnight Memories, Moments, On way Or another, Best Song Ever i musiałam nagrać jeszcze cover do piosenki ,,Za nas’’. Po skończeniu ostatniej piosenki usłyszałam duże brawa. Podniosłam głowę i zobaczyłam że przygląda nam się całe One Direction. Wyszłam do pomieszczenie gdzie oni stali.
-Aż tak źle?-zapytałam
-Było świetnie-powiedzieli równo
-I już mam wybraną dziewczynę-dokończył Louis
-to fajnie-uśmiechnęłam się- ciesze się waszym jak i jej szczęściem. Musze lecieć
Nie czekając na odpowiedź wyszłam przez drzwi. Poczułam jakieś dziwne uczucie w sercu. Szłam po schodach na sam dół. Gdy byłam już przy drzwiach zobaczyłam że pada duży deszcz robiąc kałuże na chodniku. Westchnęłam tylko i szybko pobiegłam do mojego samochodu, który stał na parkingu. Wyjęłam klucze z kieszeni i jak najszybciej otworzyłam drzwi. Wsiadłam na fotel i odpaliłam moje auto które wydało uwielbiany przeze mnie ,,pomruk’’ Ruszyłam z miejsca i wyjechała na ulicę. Jechałam 210km/h wyprzedzając płynnie samochody. W oczach miałam łzy nawet nie wiem z jakiego powodu. Gdy jechałam pustą prawie drogą zobaczyłam że dwa samochody próbują wyprzedzić ciężarówkę. Próbowałam uniknąć z nimi zderzenia co się udało. Pewnie teraz myślicie że wyminęłam ich i pojechałam dalej ale tak nie było. Przez mokrą nawierzchnię podczas hamowania które było bardzo ostre zarzuciło mnie do rowu lecz w ostatniej chwili uniknęłam zderzenia z drzewem. Wyszłam z auta trzaskają drzwiami
-Proszę, proszę kogo my tu mamy?-powiedział dobrze znany mi głos
-Bieber-warknęłam- czego tu chcesz
-Spokojnie-powiedział podchodząc do mnie
-Nie waż się podchodzić bliżej!
-bo co mi zrobisz słodka?-zaśmiał się
-Nie mów tak do mnie!-krzyknęłam
-Dam ci układ, ścigamy się do końca ulicy Mall. Wygrasz dam ci spokój, przegrasz zostaniesz moją dziewczyną stoi?-zapytał
-nie myśl że wygrasz
Wsiadłam do swojego samochodu i wyjechałam na drogę. Ustawiłam się przy światłach które akurat były czerwone. Bieber w swoim Porsche stał koło mnie uśmiechając się. Gdy światło zmieniło się na zielone ruszyłam jak najszybciej i pograłam ulicą Mall. Jechałam 350km/h. Gdy przekroczyłam linię ,,mety’’ i byłam już na ulicy Strand moje hamulce odmówiły posłuszeństwa więc zaciągnęłam hamulec ręczny i wskutek tego rozpędzone auto wjechało przodem w znak.
-choroba jasna-powiedziałam
W jednym momencie auto zaczęło się palić, więc jak najszybciej wysiadłam z samochodu. Gdy byłam zaledwie kilka metrów od samochodu, auto wybuchło. Złapałam się za głowę, właśnie straciłam samochód, którym miałam jechać na wyścigu gangów.
-Diana! Diana! Nic ci nie jest?-zapytała Mel podchodząc do mnie
-zatłukę go!-powiedziałam
-spokojnie-odpowiedział Dawid
-jak mam być spokojna? Czym teraz pojadę na wyścigu?-zapytałam
-ważne że nic ci nie jest-powiedział Harry
Po moich policzkach zaczęły lecieć słone łzy, nie dlatego że straciłam samochód ale dlatego że prawie straciłam życie.
-spokojnie-odparł Harry i mnie mocno przytulił
-byliście już u tej dziewczyny?-zapytałam odpychając Harry’ego
-no jesteśmy-powiedział Zayn
-gratulacje Melanie-mruknęła na co usłyszałam śmiech-co?-zapytałam
-Mel będzie z Niallem-powiedział Liam
-Świetnie mruknęłam
*kilka miesięcy później*
Na swoje urodziny piękne czarne Bugatti od 1D, Dawida i Melanie. Kilka dni po moich urodzinach był wyścig który wygrałam. Zaprzyjaźniłam się z chłopakami ale najbardziej z Harrym którego miałam udawać dziewczynę, natomiast Melanie była z Niallem. Niedawno też miałam okazję wystąpić w teledysku ,,Diana’’. Na razie jest spokojnie i niech tak zostanie. Do Hazzy czuje coś więcej ale nie chcę psuć naszej przyjaźni. Teraz jesteśmy w Polsce a dokładnie w Warszawie gdzie chłopcy mają grać koncert. Siedzę aktualnie z laptopem na kolanach przeglądając zdjęcia i plotki podczas gdy chłopcy się szykują na koncert Melanie siedzi obok mnie i gra na telefonie.
-Nigdy się nie spodziewałam-powiedziałaMel
-Czego?-zapytałam
-One Directione w Polsce? Przecież to się wydawało nie możliwe
-Po prostu byli już na trójkącie Bermudzkim i nie mieli gdzie jechać bo w Narnii gra kto inny-zaśmiałam się
-Kochasz go-odrzekła
-Co? Kogo?-zapytałam
-Harry;ego-odpowiedziała-widze jak na niego patrzysz
-Nie chcę psuć naszej przyjaźni-odpowiedziałam
-On też cię kocha-powiedziała
-Skąd wiesz?-spytałam
-Bo stoi za tobą i się uśmiecha-odrzekła
Odwróciłam szybko głowę i słowa Melanie się potwierdziły. Za moimi plecami oparty o ścianę stał Harry uśmiechają się
-Nie mogłaś mi powiedzieć?-zapytałam Ros
-Musiałaś mu to powiedzieć-odrzekła
-Diana posłuchaj-zaczął Harry
-Wiem co powiesz: wybacz Diana nic do ciebie nie czuje bo mam kogoś innego zostańmy przyjaciółmi-powiedziałam i wstałam z miejsca
Szybko wyszłam i pobiegłam do hotelu. Poszłam do swojego pokoju który dzieliłam z  Melanie. Położyłam się na łóżku i zaczęłam płakać. Jak ona mogła to zrobić? Nie wiedziałam co teraz zrobić. Wyjechać i zapomnieć? Czy walczyć o niego? Moje rozmyślenie przerwał dzwonek telefonu.
-Słucham?
-Hej Diana tu Dominik pomożesz?-zapytał
-Co jest?-spytałam siadając
-Bieber uciekł z więzienia -powiedział
-gdzie jesteście?
-w Polsce
-a dokładnie?
-w Warszawie-powiedział
-Dobra zaraz będę-odpowiedziałam i się rozłączyłam
Szybko się przebrałam w dresy i wybiegłam z pokoju zamykając go. Oddałam klucz w recepcji i pobiegłam na parking. Chłopcy przyjechali limuzyną natomiast ja i Melanie swoimi samochodami. Jak się pewnie domyślacie wybrałam Bugatti. Wsiadłam do niego, wzięłam przenośne radio.
-Don jesteś?-zapytałam
-Tak. Gdzie jesteś?
-Spod hotelu wyjeżdżam a ty?
-Właśnie cię mijam-odpowiedział
Odłożyłam radio i pojechałam za Lamborghini. Krążyliśmy po Wawie przez 3 godziny. Nigdzie nie było na razie widać Biebera więc rozjechaliśmy się do domów. Jechałam właśnie drogami oświetlanymi przez latarnie.  Nie zauważyłam że ktoś przechodzi przez przejście. Chcą uniknąć zderzenia skierowałam swój samochód na drzewo. Ostatnim moim widokiem był zapłakany Harry. Popadłam w śpiączkę….
*
*
*
Prawdopodobnie gdy  będę miała pomysł zrobię 2 rozdział z tego  :)
kilka zdjęć i gifów do opowiadania :)
Bugatti urodzinowe

Uciekająca Diana po wyznaniu
Rozbił Bugatti Veyrona. Trafi do polskiego komisu?
Rozbite BugattiDiany

Liam płaczący po wypadkuDiany
Diana po przeczytaniu wiadomości w TV

Diana gdy wyznała miłość do Harry'ego
Niall płaczący po wypadku Diany
Melanie po wypadku Diany
Harry po wypadku Diany















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz