sobota, 16 maja 2015

,,My love'' III /Mika
*
*
-Ale Harry to ja-powiedziałam
-Zrobiłaś jej krzywdę-odparł
-On jest zła
-Ja ją kocham!-odpowiedział Harry
W tamtej chwili moje serce mi pękło na milion kawałeczków. Te słowa mnie dobiły. On kocha ją, a ja nic nie mogę na to poradzić mimo że go kocham. On mnie nie pamięta. Jestem dla niego nikim. Po moich policzkach zaczęły lecieć łzy, które coraz szybciej kapały na ziemię.
-Ale ja ciebie kocham-powiedziałam cicho
Spojrzałam ostatni raz na loczka, jego wzrok przeżywał mnie na wylot. Jego skrzydła były już prawie czarne w całości. Ja nic nie mogłam zrobić. Wstałam z ziemi, podeszłam do Harry'ego i go lekko pocałowałam w usta. Następnie rozłożyłam skrzydła
-Zawsze cię będę kochać-dodałam
Po chwili szybowałam już po niebie. Leciałam nie wiem sama dokąd, byle daleko od ludzi. Zawiodłam wszystkich, jestem beznadziejna. Gdy przez łzy nic nie widziałam zatrzymałam się na jednym ze wzgórz. Opadłam na kolana i spojrzałam na miasto. Zapadał powoli mrok, słońce zachodziło za góry a ciepła temperatura przerodziła się w zimny wieczór. Właśnie umarła tamta Diana, ta która walczyła do końca, której nikt nie mógł zranić, która była wytrzymała...Teraz nie mam siły na walkę, nawet o moje uczucie, poddałam się. Dałam wygrać złu. Chciałam zniknąć z tego świata, prze zemnie on zginie. Momentalnie zrobiło mi się słabo, a ostatnim widokiem była ciemność.
Gdy się obudziłam, byłam w jakimś pokoju, podobnym do mojego. Byłam sama. Co ja tu robiłam?
Do pokoju weszła moja siostra Melanie. Od razu rzuciła mi się na szyje
-Żyjesz!-krzyknęła
-Niestety-mruknęłam
-Poczekaj zawołam Carlisle-odpowiedziała i wybiegła
Po chwili przyszła z Carlisle'm Cullen'em.Miał charakterystyczny uśmiech na twarzy.
-Witaj Diano-powiedział
-Cześć Carlisle-opowiedziałam
-Podziwiam to co zrobiłaś-uśmiechnął się szerzej
-Ale ja nic nie zrobiłam-przekręciłam głowę 
-Dużo zrobiłaś-powiedziała Melanie
-A dokładniej?-zapytałam
-Uratowałaś nas-dodała Ariana, która stała za Carlisle'm
-Jak to?-spytałam
-Poświęciłaś prawie swoje życie aby Harry przeszedł do aniołów nieba, prawie zginęłaś i gdyby nie Niall który leciał do domu, byś umarła-zakończył Cullen
-przecież on miał prawie czarne skrzydła-powiedziałam
-Ale twój pocałunek go uratował-odparła Ariana
-I ja mam w to uwierzyć? Po prostu zrobiło mi się słabo a wy mi chcecie wmówić że go uratowałam abym nie miała poczucia winy-mruknęłam
-Diana ale..-zaczęła Melanie
Odkręciłam się na drugi bok aby na nich nie patrzeć, i zamknęłam oczy. Nie słyszałam nic więc oni poszli. Gdy tak leżałam czułam na sobie czyjś wzrok. Otworzyłam oczy i ujrzałam Stylesa. Przestraszyłam się i odsunęłam na sam koniec łóżka.
-Spokojnie, nie gryzę-zaśmiał się
-Idź do swojej Kendall-mruknęłam i się odkręciłam
-Diana spójrz na mnie-powiedział
-Nie-odparłam stanowczo
-Diana, spójrz na mnie-powtórzył
-Po co?-zapytałam
-Tylko przez chwilę-odparł
-Czego ty znowu chcesz-warknęłam
-Żebyś na mnie spojrzała-powiedział spokojnie
Zirytowana odkręciłam się w stronę Stylesa, który z uśmiechem na mnie patrzył
-Zadowolony?-zapytałam
-Tak-odparł
-Co jest takie ważne że mam na ciebie patrzyć?!Leć do swojej Kendall-mruknęłam
-Czemu do niej mam lecieć?-zapytał
Wkurzyłam się, on jest głupi czy tylko udaje? Wstałam i poszłam do łazienki. Zamknęłam ją i oparłam się o umywalkę. Spojrzałam na swoje odbicie. Moje włosy wyglądały jak siano, twarz była zmęczona, pokrwawione wargi i policzki, siniaki na ciele. Co się ze mną stało? Rozebrałam się i weszłam pod prysznic.Odkręciłam wodę i zaczęłam myśleć. Za ostro go potraktowałam ale  nie mogłam inaczej, ranił mnie na każdym kroku. Po prysznicu, wyszłam i wytarłam się ręcznikiem. Na moim ciele było dużo czarnych siniaków i ran. Włosy rozczesałam i wysuszyłam. Umyłam zęby i założyłam bieliznę. Do ubioru wybrałam niebieskie spodenki, białą bluzkę z przypadkowym napisem ,,Mrs Styles'' oraz szelki. Na nogi nałożyłam Vansy a włosy związałam w kucyka. Wyszłam z łazienki z założonymi rękami aby nie było widać napisu. Rozejrzałam się po pokoju i nie dostrzegłam Stylesa więc odkryłam bluzkę i położyłam się na łóżku.
-Ładna bluzka-powiedział dobrze mi znany głos
Otworzyłam szybko oczy i dostrzegłam że o moje łóżko opiera się uśmiechnięty Harry. Przewróciłam oczami i wstałam.
-Na świecie jest dużo Stylesów-warknełam
-Ale ta bluzka jest związana ze mną-uśmiechnął się
Chciałam coś powiedzieć ale Styles przywarł swoimi ustami do moich. Na początku go odpychałam, ale potem odwzajemniłam pocałunek.



czwartek, 16 kwietnia 2015

,,My love'' cz. II /Mika
*
*
*narrator*
Minęło już 5 miesięcy odkąd Diana jest w śpiące. Jej znajomi często przychodzą. Lekarze mówią że są marne szanse na jej wybudzenie ale oni wierzą. W życiu Harry'ego Stylesa pojawiła się nowa dziewczyna niejaka Kendall Jenner. Chłopak zauroczył się w niej chociaż kochał Diane. Harriana została zakończona i teraz jest Hendall. Dianie te wydarzenia złamią serce na zawsze...
*Diana*
Ja umrę, wiem to. Jestem w śpiączce już 5 więc jakie są szanse? zerowe..
Chodziłam po białych chmurach, byłam w połowie aniołem. Miałam małe skrzydła które powinny być białe  lub czarne,ale moje były niebieskie dlaczego? Byłam 2 najpotężniejszym aniołem.
Skakałam z chmury na chmurę, gdy przede mną pojawiła się zjawa? Anioł? Duch? W każdym razie postać była podobna do mnie. Niebieskie włosy, niebieskie oczy, blada cera, moja twarz, figura, taki sam wzrost, uśmiech, dołeczki w policzkach...to byłam istna ja. Wracając mój sobowtór miał na sobie białą szatę do chmur, niebieskie skrzydła które połyskiwały.
-Witaj Diano-odezwała się tajemnicza zjawa
-Kim jesteś?-zapytałam
-Jestem tobą-odpowiedziała
-Jak to?
-Każdy z nas ma siebie w niebie, swoją wersję anioła. Ja jestem twoją wersją.
-Um okej?Co ty tu robisz?-spytałam
-Przyszłam ci coś powiedzieć-moja wersja aniołowa wyraźnie sposępniała
-O co chodzi?
-Niedługo się wybudzić Diano, dostałaś zadanie żeby przypilnować jednego zzz hmm przyszłych aniołów
-Przed czym-zapytałam
-Przed upadłym a raczej upadłą
-Kogo mam pilnować?Kto jest upadłą?-zadałam dwa pytania
-To Harry-,,odpowiedziałam''-Upadłą jest Kendall. Zanim zadasz zbędne pytania od razu ci powiem że on ci powiem że z tobą zrywa bo teraz chodzi z Kendall, ona rzuciła na niego urok, chcę żeby przeszedł do aniołów upadłych, żeby potem ciebie wyzwał, on jest Diano drugim niebieskim aniołem!
-Ale ja go kocham-powiedziałam ze łzami w oczach
-Dlatego ty masz się nim opiekować
-Ale co z jego aniołową wersją?-zapytałam
-Nie da rady. Posłuchaj Diano legendy głoszą że dwa anioły o podobnej sile mogą tylko pokonać ciemność! Ty i Harry jesteście najpotężniejszymi aniołami na ziemi. Gdy Kendall ściągnie go na swoją stronę rozpęta się prawdziwe piekło i wtedy ty możesz zginąć! Musisz mu przypomnieć kim jest i ty kim jesteś. Ten chłopak kocha cię całym sercem ale przez czary tego nie dostrzega. Jeśli on przypomni ciebie, jeżeli on cię nadal będzie kochać razem dacie radę!
-ale ja sobie nie poradzę-powiedziałam
-Dasz radę!Wierze w ciebie!-zjawa odpowiedziała-O nie!
-Co się stało?-zapytałam
-Musisz szybko iść do niego. Kendall chce go pocałować a jeśli to zrobi to będzie za późno!
-Ale jak? jestem w szpitalu!-powiedziałam
-Twoje skrzydła już wyrosły, możesz polecieć na nich
Spojrzałam na swoje plecy i rzeczywiście z nich wyrastały duże, niebieskie i połyskujące skrzydła.
-WoW-powiedziałam
-Posłuchaj mam zaledwie kilka sekund. Jesteś już dorosłym aniołem, jednym z najpotężniejszych więc od teraz ty decydujesz co robisz. Do zobaczenia-odparła aniołowa postać
Po chwili się rozwiała a ja zostałam sama, na chmurze, ze skrzydłami. Wzięłam kilka oddechów i skoczyłam w dół. Myślałam że spadnę i zrobi się ze mnie placek ale latanie nie okazało się  trudne. Tylko gdzie mieszka Harry? Dałam się ponieść mojej intuicji i po kilku minutach byłam nad domem Stylesa. Zobaczyłam go. Z jego pleców wyrastały skrzydła, ale były prawie czarne. Kendall siedziała obok ze swoimi skrzydłami. Zbliżała się do niego. Wiedziałam że jeśli teraz nic nie zrobię to go na zawsze stracę. Szybko zleciałam do nich i odepchnęłam Kendall. Razem z nią poleciałam na trawę. Szybko wstałam z ziemi i stanęła osłaniając Harry'ego.
-Diana-warknęła Kendall
-Zostaw go!-odwarknęłam
-A co ci do tego?-zapytała
-Dużo! On jest pod moją opieką i nie pozwolę ci przeciągnąć go!-krzyknęłam
-Za późno! On już ma czarne skrzydła-zaśmiała się
-Nadzieja umiera ostatnia-powiedziałam stanowczo
Poczułam że coś mnie łaskocze w dłonie i zobaczyłam dwa duże płomienie. Byłam na końcu wytrzymania. Moja złość wyskoczyła poza skalę. Strzeliłam ogniem w dziewczynę która stała z chytrym uśmiechem. Pod wpływem mojego uderzenia Kendall poleciała uderzając w drzewo i tracąc przytomność. Miałam chwilę więc podeszłam do Harry'ego który nadal siedział na krześle.
-Harry to ja Diana, proszę przypomnij sobie-powiedziałam ze łzami w oczach-proszę
-Nie znam cię-odpowiedział.....
*

czwartek, 26 lutego 2015

imagin z Niallem /Mika
*
Szykowałam się właśnie do umycia podłogi w Nando's gdy przyszła szefowa. Spojrzałam na Melanie która czyściła blat a ona spojrzała na mnie. 
-Drogie dziewczęta dziś przyjdzie do nas bardzo sławny zespół, więc proszę dobrze go obsłużcie-powiedziała 
-Tak jest pani Faydee-powiedziałam 
Szefowa poszła a ja myłam podłogę. Po skończeniu otworzyłam drzwi i wywiesiłam szyld ,,OTWARTE''. Umyłam ręce i czekałam na przyjście osób. Była już 10:30 i nikogo prawie nie było. Przyszło zaledwie 10 osób. Około 10:30 było więcej osób. Siedział między innymi: Dawid Kwiatkowski, Michał Reptyńskim Remigiusz Wierzgoń, Fernando Torres, Frank Lampard, Bella Thorne, Zednay Coleman. Gdy razem z Kinią czekałyśmy na przyjęcie zamówień. Kinga złapała mnie mocno za rękę
-Co ci się stało?-zapytałam 
-One Direction tutaj idzie!-krzyknęła cicho Kinga 
-Spokojnie bo mi zawału dostaniesz-zaśmiałam się
Miała rację po chwili do lokalu wszedł cały zespół One Direction. Kinga mi prawie mdlała gdy ja spokojnie poszłam przyjąć zamówienie. 
-Mogę już zebrać zamówienie?-zapytałam i się uśmiechnęłam 
-Na razie poprosimy 5 kaw Latte-odpowiedział Niall i posłał mi uśmiech 
-Dobrze-powiedziałam i poszłam za ladę-Kinga 5 razy Latte-powiedziałam 
Po 10 minutach szłam już z kawami do stolika numer 11. 
-Proszę bardzo-powiedziałam i postawiłam kawy na stół 
*po 10 minutach* 
Wycierałam lad gdy do pomieszczenia weszło 3 chłopaków w kominiarkach. 
-Na ziemie!-krzyknął jeden a osoby będące w lokalu posłusznie wykonały zadanie
-Ej, ej,ej-powiedziałam-Nie będziesz mówić co klienci maja robić
-bo ci mi zrobisz skarbie?-zapytał drugi z nich i podszedł do mnie.
-błąd popełniłeś-powiedziałam i kopnęłam go w brzuch 
Jeden z mężczyzn chciał we mnie strzelić ale w porę zrobiłam unik i kula trafiła w ścianę robiąc dziurę. Szybko do niego podbiegłam i wyrwałam mu pistolet z ręki powalając na ziemię. Ostatni złapał mnie za szyję ale skończyło się na tym że wylądował na swoim wspólniku. Po chwili przyjechała policja która wezwała Kinga. 
Policja zabrała ich a ja siadłam trzymając się za szyję. Do lokalu wpadła nasza szefowa. 
-Kinga, Wiktoria co tu się stało?-zapytała szefowa i spojrzała po pomieszczeniu 
Kinga zaczęła wyjaśniać co się stało. 
-Wiktoria było to nierozsądne z twojej strony ale dziękuje ci-powiedziała szefowa-masz 2 dni wolnego z powodu szyi
-dziękuje bardzo ale..-nie dokończyłam ponieważ ktoś mi przerwał 
-dobrze wykorzysta swój urlop-powiedział Niall.
Właśnie wracałam do domu gdy ktoś złapał mnie za ramię. Obejrzałam się był to Niall 
-Chcę ci podziękować za uratowanie nam życia
-spoko-odpowiedziałam 
-masz. zadzwoń do mnie-podał mi kartkę i poszedł 
*po kilku miesiącach*
Niall został moim przyjacielem. Świetnie się dogadujemy. Czuję do niego coś więcej ale niech zostanie że jesteśmy tylko przyjaciółmi
*
imagin z Louisem
* /Mika
*
Siedziałam właśnie na tronie z nudów bawiąc się berłem. Po chwili wbiegła Melissa moja siostra. Melissa ma 18 lat, jest wysokim rudzielcem i piegami. Na jej twarzy zawsze panuje uśmiech. Jestem królową Lublina. Lubię się wygłupiać mimo że to nie przystoi na księżniczkę ale zasady są po to aby je łamać. 
-Ruszaj swój leniwy tyłek i idziemy nad jezioro!-krzyknęłam Mel 
-Nie jestem leniwa tylko energo oszczędna-zaśmiałam się i wstałam z tronu 
Razem z Mel poszłyśmy nad pobliskie jeziorko. Wcześniej skoczyłam do pokoju i przebrałam się w krótkie spodenki i bluzkę z Torresem. Nad jeziorkiem byłyśmy po 20 minutach. Poszłyśmy na pobliskie skarpy. Siadłam na kamieniu i obserwowałam krajobraz. Zauważyłam że kilka metrów od nas na trawie siedzi piątka chłopaków. Melissa stała nad brzegiem jeziora gadając o swoim chłopaku Luke'u. Po cichu wstałam i z impetem popchnęłam Melisse która niczego się nie spodziewając wpadła do wody. 
-Ej-krzyknęła i próbowała mnie ochlapać wodą ale w porę zrobiłam unik. Po chwili poczułam że ktoś mnie łapie w pasie i biegnie ze mną do wody. Po wypłynięciu na powierzchnię zobaczyłam mojego przyjaciela Remigiusza Wierzgonia. Ochlapałam go a następnie popłynęłam pod powierzchnię wody. Po kilku minutach zabawy wyszliśmy na brzeg się wysuszyć. Po 2h siedzenia na brzegu. 5 tajemniczych chłopaków cały czas siedziała nas obserwując. Ruszyliśmy do miasta. Gdy przechodziłam przez kratkę ściekową ona nagle się rozpadła i wpadłam prosto w kanały. Wyszłam na płytki które były obok i czekałam na jakiegoś wybawiciela. Po krótkiej chwili usłyszałam miałczenie kota które raczej przypominało skrzeczenie żaby. Z rogu wyszedł jakiś chłopak. 
-Hej!jestem Louis-powiedział chłopak
-Witaj. Jestem Karolina-odpowiedziałam
-Potrzebujesz może pomocy?
-To ty tak miałczałeś?-zapytałam 
-No bo tam były szczury i musiałem je odstraszyć-podrapał się po głowie 
-ludzie ratujcie-zaśmiałam się-na pewno szybko uciekły 
-no w sumie to jeden mi narobił do buta ale tak to okej 
Zaczęłam się śmiać. Po rozmowie Louis wyprowadził mnie na powierzchnię. 
-Dzięki-powiedziałam 
-Spotkamy się jeszcze?
-Kto wie może znowu wpadnę do ścieków-zaśmiałam się 
*po jakimś czasie* 
Z Louisem się zaprzyjaźniłam. Moja fatalna wpadka okazała się być szczęśliwa. Gdyby nie pechowe kratki nigdy bym nie poznała Louisa i moje życie by nie było jeszcze lepsze 
*
Imagin z Niallem  /Mika
*
*
Nagrywałam razem z ReZim i Multim Cube Worlda gdy zadzwonił mój telefon. Spojrzałam na wyświetlacz. Pojawiło się zdjęcie Nialla. Odrzuciłam połączenie i wróciłam do nagrywania. Niall był kiedyś moim przyjacielem lecz gdy ja zostałam you tube'rką on urwał ze mną kontakt. Nagrywam jako MultiGamePlayGirl czyli nazywam się prawie tak samo jak MultiGamePlayGuy. Michał czyli Multi jest moim kuzynem natomiast ReZi, Zakreble, Mandzio i inni youtuberzy to moi przyjaciele. Nagrywaliśmy już 30 minut. Gdy skończyliśmy ja wyłączyłam komputer i położyłam się na łóżku. Spojrzałam na sufit na którym było zdjęcie całego 1D i mnie. Patrzyłam się na Nialla. Tęskniłam za nim, brakowało mi go. 
-Alice masz gościa!-krzyknęła Rosalie z dołu 
Westchnęłam tylko zastanawiając się kto to może być. Wstałam z łóżka i powoli schodziłam po schodach. Gdy byłam na dole o mało co nie dostałam zawału. Koło Rosalie stał Niall z bukietem kwiatów w ręce. Chciałam iść na górę gdy uderzyłam o coś. Obejrzałam się i zobaczyłam Zayna, Liama i Louisa którzy zagradzali mi przejście
-Macie ze sobą pogadać-powiedział Harry 
-A może nie chce?-zapytałam 
-To nic nie da-odpowiedział Liam 
-jeszcze zobaczymy-powiedziałam i przecisnęłam się pomiędzy chłopakami.
Biegłam po schodach a oni za mną. Gdy wleciałam do pokoju razem ze mną został wepchnięty tam Niall. W głębi duszy czułam jakiś znak radości a z drugiej złość. 
-Czego chcesz?-zapytałam 
-Przeprosić-powiedział i do mnie podszedł 
Ja zaczęłam się cofać gdy poczułam na plecach ścianę. Niall podszedł na tyle blisko że nie miałam już jak uciec. Moje serce biło tak szybko że on na pewno to słyszał 
-Niall..-zaczęłam 
-Posłuchaj Alice, wiem że cię zawiodłem ale mogłem ściągnąć na ciebie problemy. Jesteś najważniejszą osobą w moim życiu i cię kocham. Uwierz mi po nocach płaczę bo nie może znowu być tak jak dawniej, bo ty mnie nie na widzisz, potraktowałem cię strasznie i tego żałuję-powiedział Niall 
Chciałam coś powiedzieć ale za nim zdążyłam poczułam na swoich wargach, wargi kogoś innego. Nie szarpałam się i nie protestowałam gdy Niall mnie całował tylko po prostu odwzajemniłam pocałunek
-Czyli mi wybaczasz?-zapytał blondyn 
-Tak-odpowiedziałam 
-kocham cię-odrzekł Niall 
-jesteś całym moim życiem-odpowiedziałam

*
*

-Alice
-Rosalie

niedziela, 22 lutego 2015

#1 Imagin z Liam'em +18

Dodaje imagin ! z Liamem ! Część o nazwie '' PRACA '' Emotikon smile i troszkę +18
Mam nadzieję że zadowolę was w jakimś stopniu Emotikon smile
[T.I] - twoje imię 
[T.I] i [T.N] - twoje imię  i nazwisko .
[ I.P 1 ] - imię 1 ( czyli BFF)przyjaciółki 
[I.P 2 ] - imię  2 przyjaciółki ****
Pracuję dorywczo w dużej firmie. Moim szefem jest nijaki Liam Payne. Jest bardzo surowy , ale ja myślę że to dobry człowiek i potrafi być miły . Potajemnie podkochiwałam się w swoim szefie.
Siedzę w swoim gabinecie. Nagle ktoś puka do drzwi to moja koleżanka z pracy [I.P 1 ] .
[I.P1] - Hej! Szef Cię woła do ciebie .
[T.I] - O k już idę . -Przerwałam swoją pracę papierkową i do niego poszłam .
Zapukałam do drzwi .
Li - Proszę-usłyszałam jak ktoś mówi oschłym głosem.
[T.I] - a więc czego pan chciał zapytałam- siadając na krześle na przeciwko jego biurka .
Li- Jutro wyjeżdżam do New York  i chciałbym  abyś ze mną pojechała żeby dać mi kawę i pomagać w sprawach papierkowych na tydzień .
[T.I] - Dobrze kiedy ten wyjazd ?
Li - jutro o 6:00 rano masz być przed firmą .
[T.I] - OK-zgodziłam się bo myślałam że przyjmie mnie na pełny etat bo jak na razie pracowałam na pół etatu.
Była już 15:00 czyli koniec mojej zmiany .
Przy recepcji położyłam zaczepkę na ubranie z moim imieniem nazwiskiem i stanowiskiem  na jakim pracuję .
Wyszłam mówiąc Do widzenia !
Gdy doszłam do domu postanowiłam coś zjeść zjadłam kawałek pizzy.
Poszłam się  umyć i wgl .
Po umyciu była godz 18:00 więc pomyślałam że spakuje się na jutro .
Spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy. I wzięłam kilka sukienek pomyślałam że będą imprezy wieczorami.
Poszłam spać .
***************************
Obudziłam się była 5:00 miałam godz na wyszykowanie się .
Zrobiłam luźnego niedbałego koka i zrobiłam lekki lecz widoczny makijaż . Zjadłam trochę przygotowanej przeze mnie jajecznicy.
I zaczełam szukać w szafie w co by się tu ubrać ubrałam to  

I poszłam na dół była 5:30 .
Wziełam torbę poprawiłam ostatnie detale i wyszłam na dwór. Poszłam do busa . Stałam przed firmą była 6:00 .
Przyjechała wielka limuzyna . Liam zaprosił mnie do środka w środku było dużo miejsca. Liam był .
********
Droga przebiegła szybko i bez żądnych komplikacji.
*********************
Weszliśmy do hotelu Liam zamówił 2 oddzielne pokoje jeden dla mnie drugi dla niego .
Pani od recepcji [POR] - Niestety panie Payne został tylko 1 pokój z 2-osobowym łóżkiem .
Li- bierzemy go !
ja klnęłam w myślach.
Poszliśmy do pokoju byłą to wielka willa .
Liam poszedł do baru z drinkami ja rozglądałam się po mieszkaniu było cudownie tylko ten minus miała je z nimi w jednym łóżku mieliśmy spać . Była 19:00. Zjadłam kolacje i umyłam się.
Zaczęłam oglądać jakąś komedie która mi się znudziła więc poszłam się przebrać do spania .
Przebrałam się w piżamę.
Nie zauważyłam gdy Liam przyszedł byłam w trakcie przebierania się miałam na sobie tylko koronkowy stanik i majtki .
Li- uuhooo wyglądasz pięknie . mówił chybocząc się na boki .
Zauważyłam że nie był za trzeźwy.
Położyłam go do łóżka
li- ja chce z tb spać !!!!
[T.I] - no ok ale nie dotykaj mnie znam Cię
tylko się przebiorę bo widzisz w czym jestem 
Li - najlepiej się nie ubieraj tak będzie prościej.
[T.I] Liam uspokój się!
Li- dobrzee
Położyłam się obok niego .
Przytulił mnie całował po szyi nie przeszadzało mi to wręcz przeciwnie spodobało mi się.
Li - tak naprawdę nie jestem pijany ta cała akcja z wyjazdem do Nowego Yorku była po to żebym mógł spędzić z tb więcej czasu. Zakochałem się w tobie  wyszeptał mi do ucha.
[T.I] - naprawdę ?!?! ja też mam do cb większe uczucie niż przyjaźń.
W sekundę pokryłam się rumieńcem nie uwierzyłam  że to powiedziałam na głos.
Liam zaczął cię wciągać pod kołdrę .
*****************
KONIEC :D
mam nadzieję że się podobało :* !


KOMENTARZ=Szacunek dal Autora :))

#Malikowa :3


 
Inagify z Niallem /Mika
Niall gdy opowiedziałaś mu kawał
Gdy tłumaczysz Niallow jak zrobić pranie
*
Niall grający i śpiewający dla ciebie
Gdy zabrałaś Niallowi kanapkę
Gdy pytasz Nialla czy kiedyś przestanie być głodny   
Niall gdy nie chciałaś zrobić mu bigosu
*
,,Love'' /Mika
*
*
*


*1 rok wcześniej*
-Diana możemy pogadać?-zapytał Harry
-Jasne-uśmiechnęłam się-o co chodzi?
-To koniec-odpowiedział
-Co z czym?-spytałam
-Z nami-odpowiedział i wyszedł z mojego pokoju
Nie mogłam w to uwierzyć po 2 pięknych latach nagle koniec? Zaczęłam płakać. Jak on mógł tak mnie zostawić? Przychodzi o mówi że z nami koniec? I to w naszą rocznicę? Poszłam do łazienki. Z szafki wyjęłam mały kawałek ostrego metalu. Przycisnęłam ową rzecz do skóry i pociągnęłam a z mojego nadgarstka zaczęła lecieć krew.
*teraźniejszość*
Siedzę na swoim fotelu czytając kolejne hejty w moją stronę od Directioners mimo że jestem jedną z nich.
,,Jesteś nikim’’
,,Jak mogłaś tak zranić Harry’ego?’’
,,Nie dziwie się że on z Tobą zerwał z takim krzywym ryjem nikt cie nie zechce’’
,,Bez ciebie będzie szczęśliwszy’’
Tych hejtów jest dużo i codziennie przychodzą nowe. Gdy wyjdę na ulicę dużo osób patrzy na mnie krzywo, w Internecie cały czas masę wiadomości z hejtami. A to wszystko za  każdym razem boli. Kochałam Harry’ego całym sercem, był moim życiem. Po naszym rozstaniu popadłam w depresję, ten się, mam anoreksję i anemię. Nie umiem bez niego żyć. Ciągle się zastanawiam czemu? Położyłam się na swoim łóżku i przykryłam głowę poduszką.
*wspomnienie*
Szłam razem z Harrym jedną z alejek parku. Nagle Harry się zatrzymał i klęknął na jedno kolano.
-Idziesz?-zapytałam
-Chwila, zawiążę sznurówkę-odpowiedział
-Przecież nie masz sznurówek-powiedziałam
-Wiem. Diana zostaniesz moją dziewczyną?-zapytał
-Tak Harry-odpowiedziałam
*koniec wspomnienia*
Wtedy byliśmy tacy szczęśliwi a teraz? Co się między nami zepsuło? Przez nasze rozstanie nienawidzę siebie, bo sądzę że to moja wina. Nienawidzę swojego ciała, charakteru, wyglądu. Moje nadgarstki zdobią liczne blizny po cięciu się. Nigdzie nie wychodzę bo się boje. Moja przyjaciółka Mia jest w Los Angeles więc nie wie co się ze mną dzieje i dobrze. Zeszłam do salonu i włączyłam telewizor. Skakałam po kanałach i tylko jeden przykuł moją uwagę. Leciał akurat wywiad z One Direction. Siadłam w fotelu i w ciszy oglądałam. Chłopcy odpowiadali na różne pytania związane z ich karierą. Reporterka zapytała o ich nową piosenkę której tytuł nie usłyszałam. I następnie na programie Eska TV gdzie był prowadzony wywiad wyświetlił się teledysk pt. ,,Diana’’. Poleciały pierwsze słowa i moim oczom ukazałam się ja sama. Pokazało  się zdjęcie z gazety gdzie było napisane ,,Diarry czy to koniec Harry’ego Stylesa i Diany Brooks?’’, następnie gif gdy szłam jedną z ulic Brooklynu płacząc po rozstaniu z Harrym, gif gdy siedziałam na balkonie jesienią płacząc, gif 4 miesiące po rozstaniu gdy szłam razem z Taylor przez park, i następne zdjęcia, nagrania lub gify gdy płakałam. Zamurowało mnie to.  Po teledysku znowu pojawili się chłopcy i padło pytanie: ,,Czy piosenka Diana jest kimś inspirowana?’’ Czekałam na odpowiedź i usłyszałam: ,,Nie’’ które wypowiedział Liam. Myślałam że to koniec ale Harry dodał: ,,Jest inspirowana najważniejszą osobą w moim życiu którą zostawiłem. Teraz wiele Directioners ją hejtuje mimo że to ja z nią zerwałem, i przeze mnie ona cierpi’’
Wypowiedział się też Louis: ,,chcę dodać że dzięki niej One Direction nadal istnieje bo w jednym z momentów chcieliśmy odejść ale ona nas przywołała do porządku’’ Wywiad oczywiście nie był na żywo ale mimo tego się wzruszyłam. Usłyszałam ciche pukanie do drzwi. Wstałam i podeszłam do drzwi. Przekręciłam klucz i je otworzyłam. Moim oczom ukazał się Harry. Wlepiłam wzrok w podłogę.
-Pokaż mi swoje ręce-powiedział
-Po co?-zapytałam podnosząc dłonie do góry
-chce zobaczyć ile razy byłem potrzebny a mnie nie było-odpowiedział
-Harry…-zaczęłam
-A teraz za każdym razem gdy będziesz się ciąć weź moją rękę, spójrz mi w oczy i zadaj tyle cięć aby ja też cierpiał-odrzekł i pocałował moje skaleczone nadgarstki
Zapanowała między nami cisza, na dworze zaczął padać deszcz ale mi to nie przeszkadzało. Harry podszedł do mnie i objął swoimi ramionami, zamykając w uścisku. Przytuliłam się do niego
-Przepraszam cię-powiedział
-Nic się nie stało-odpowiedziałam
-Stało. Popadłaś w depresję, tniesz się, miliony hejtów w twoją stronę, aniemia, anoreksja i to wszystko przeze mnie-odrzekł
-Ale gdy się kogoś kocha to jego wszystkie wady niknął-powiedziałam
-Kocham cię-powiedział Harry
-Ja ciebie też
*
*
Diana Brooks 
Harry Styles
Liam Payne
Louis Tomlinson 
Zayn Malik
Niall Horan 
Taylor Swift
Mia Toretto





sobota, 21 lutego 2015

Imagin z Niall'em

Dzis to ja #Malikowa :3 dodaje imagina z Niall'em <3 !!
Pt " Engagement " :*
[T.I] - twoje imię
[T.I] i [T.N] - twoje imię I nazwisko .
[ I.P 1 ] - imię 1 ( czyli BFF)przyjaciółki
[I.P 2 ] - imie 2 przyjaciółki
z , n , li , lo , h - imiona chłopaków z 1D ( w skrócie) 

Ciut o mnie
Mam na imię [T.I] [T.N] . Mam długie czarne włosy . Mam oczy koloru czarnego. Mam 1,60 wzrostu. Ważę 55 kg . Chodzę z Niall'em Horan'em z tym z One Direction przez 2 lata . Mam 20 lat.
**************************************
Wstałam rano , przetarłam oczy wstałam z łóżka i na komodzie zobaczyłam karteczkę .
'' Hej [T.I] to ja Niall musiałem wcześniej  jechać do studia , ale za to zrobiłem śniadanko smacznego
~Kochany Niall ~ . Tak skończył się krótki list Niall'a. Poszłam się ogarnąć założyłam to : 

.
I zeszłam na dół i zobaczyłam stos kanapek Niall zrobił tą porcję jak na swoje potrzeby . Zjadłam zaledwie 3 kanapki były pyszne ale nie dałam rady więcej zjeść. Poszłam do salonu i włączyłam TV. /
Oglądałam jakieś programy i nagle włączyłam pogodę . Prezenterka mówiła Prezenterka - Dziś będzie piękna pogoda a szczególnie w Londynie . Nagle poleciały informacje o takich rzeczach jaki dzisiej  dzień .
Omcknęłam się
[T.I] - WTF?! to dzisiaj 10 sierpnia ! moja i Nialla rocznica , no ale zarąbistą mamy rocznice on w studio a ja w domu .

**Niall w studiu **
Niall - OK to co zaczynamy chłopaki ? -spytał Irlandczyk
-Tak -odparli chórem
Skończyli nagrywać w studiu .
N - który dzisiej a tak w ogóle  która godz ?-zapytał z niechecią i zmęczeniem Niall.
H - 10 sierpnia i godz to ...
Lo- 14 : 00
H- ja chciałem powiedzieć
Lo- trudno
N - o ku**a ! -krzyknął Niall na całe studio.
Z - co się stało ?? -zapytał
H , Li , Lo , - no właśnie ??? -spytali
N- ja i [T.I] mamy dziś rocznice związku .
Li -a to Horan masz problem . powiedział Payne .
Lo- no bo prezent i w ogóle coś na rocznicę !
Z - to musi  być coś wielkiego . wspaniałego
N- to ja lecę wszystko przygotować !
1D - paa Niall !
*********************************
Niall jedzie samochodem do restauracji aby zarezerwować miejsce.
[T.I] - halo ?
N- to ja Niall kochanie .
[T.I] - aha hej kocie.
N- o 19:00 po Ciebie  przyjadę paa załóż coś ładnego.
[T.I] - ok paa ale o co cho ?
N - zobaczysz . Emotikon heart !
******************************
Poszłam się przygotować . Umyłam się i w ogóle  .
Przyjechała do mnie Sophia uczesała mnie tak  :

                        

[T.I] - Dziękuje Sophia Emotikon heart ! przytuliłam ja w podziękowaniu
Sophia - ależ  nie ma za co Emotikon kiss pamiętaj!
[T.I] - co mam pamiętać ?
Sophia - chce być ciocią małego waszego Horana !
[T.I] -wiesz co ? na razie kochana dzieci nie planuję
za to makijaż zrobiłam sobie  mocniejszy niż zawsze ale dosyć lekki.
Sophia pomogła mi wybrać sukienkę  :

     

Nadeszła godzina kiedy miał przyjechać Niall .
Wyglądał tak :


    

Był piękny
N - wyglądasz pięknie kochanie Emotikon kiss -wrzucił szarmandzko Niall.
[T.I] - ty również nieźle wyglądasz .
Wyszliśmy  z domu .
N- zamknij oczy i nie podglądaj !
[T.I] - No ok . :))
Droga przebiegła  szybko .
Gdy Niall odkrył mi oczy byliśmy na pięknym statku Emotikon heart .
Niall zaprowadził mnie do naszego stoliku .
N- ok jedzmy !
[T.I] - no jasne Emotikon smile zachichotałam  pod nosem .
Kelnerzy przynieśli nam jedzenie. Było pięknie gwiazdy i piękny  księżyc   u pełni .Była noc.
Nagle Niall ukucnął przed tobą . Myślałam że chce zawiązać sznurówkę od buta. Jednak się  pomyliłam niall wyjął pudełeczko w kształcie serduszka kolorze  czerwonym z tylnej kieszeni od spodni i powiedział .
N - znamy się długo więc pomyślałem że zostaniesz moją żona ?
mówił z iskrami w oczach i nadzieja w glosie.
[T.I] -oczywiście  Niall ! Emotikon heart
Po wypowiedzeniu tych słów Niall wbił  się w moje głodne jego wargi.
***MIESIĄC PÓŹNIEJ**
Dziś biorę ślub z Niallem i nie mogę uwierzyć  ze jego rodziną  staje się moja rodznią Emotikon heart !!!!!!!!!!!!!!!
1 PO weselu dowiedziałam  się  ze jestem w ciąży ucieszyłam się Niall także miałam mieć  chołpczyka Emotikon heart spełniło się marzenie Sophi zostanie jego chrzestną Emotikon heart !
Niall w dzień ślubu : 
***** Mam nadzieję że imagin się wam spodobał :* Kocham was <3 ! Komentarz=Szacunek dla Autora :)) #Malikowa :3